sobota, 21 maja 2016

Wedding is coming

     Nieubłaganie zbliża się termin wesela 20.08.2016. Od wczoraj dokładnie 3 miesiące do wielkiego dnia! Ogrania mnie z jednej strony niepokój z drugiej strony ekstremalna radość - czy to normalne?

     Czy innym pannom młodym śniły się tak jak mnie- okropne koszmary? Śni mi się na przykład ,że tuż przed wejściem do kościoła na sukni pojawia się wielka plama... Albo ,że goście się nie pojawiają... rano wstaje i śmieje się sama do siebie z tego,że choć na co dzień nie myślę o tym, aż tak intensywnie to w nocy skrywany podświadomie niepokój wychodzi na jaw. To zabawne , bo staram się nie zostać panną młodą z piekła rodem, która swoją wizją perfekcyjnego wesela terroryzuje większość rodziny i znajomych. Jeśli ktoś zapyta to chętnie opowiem o tym jak idą przygotowania, ale daleka jestem od tego aby płakać z powodu wstążki przy serwecie nie pasującej do bukietu ślubnego. Lubię dbać o detale, ale nie daję się zwariować! 

      Małymi kroczkami, pamiętając o milionie różnych spraw- przygotowujemy się do ślubu... ekscytacja wzrasta z każdym dniem! Poniżej pokażę Wam zdjęcia tego jak widzę swoje wesele oraz ślub i to jak będę wyglądać. Myślę, że dzięki temu chociaż w małym stopniu załapiecie takiego bakcyla jak ja na punkcie wesela w rustykalnym klimacie !